MOYAVESNA.COM - MOJAWIOSNA.COM - NOT SO ORDINARY LIFE OF MARTIN, TANYA & MILA GAIK

01/08/2008184340
1843

01/08/2008 - Wakacje w Kaliningradzie 2008

Jak to bywa w życiu... człowiek swoje planuje, a życie swoje... spodziewaliśmy się cudownej pogody, jak w zeszłym roku, a tu same deszcze i powodzie. Mimo tego wyciągnęliśmy z tych trzech tygodni co tylko się dało. Większość czasu spędziliśmy jednak w barach i restauracjach. Jeśli ktoś kiedykolwiek trafi do Kaliningradu i będzie szukać dobrego miejsca aby zjeść i coś wypić, polecamy Dreadnought 2 i Sombrero - dwie knajpki, które bardzo miło nas zaskoczyły. Niestety ceny odzwierciedlają jakość... ale z drugiej strony na urlopie jest się raz, najwyżej dwa razy w roku, więc nie da się i nie powinno się specjalnie oszczędzać.

Tym razem udało mi się zaopatrzyć w zadawalającą kolekcję Rosyjskiej muzyki, którą powoli ale systematycznie zgłębiam. Nie jest ona bardzo różna od tego co już słyszałem, ale jest kilka hitów, które będę pamiętać i zostaną ze mną na resztę życia. Bardzo polecam twórczość grupy Lube - naprawdę niesamowita grupa z bardzo klimatyczną, trochę nostalgiczną, romantyczną muzyką związaną z wosjkowymi klimatami. Wiem, brzmi paradoksalnie, ale jednak - na prawdę warto... taka wypadkowa SDM, Krawczyka i powiedzmy Grzesia Turnau. Po prostu super sprawa - zwłaszcza utwory "Davai za", "Tam za tumanami" i "Pozovi menya" i kilka innych. Wystarczy wpisać Lube na YouTube i jest spory wybór dla tych, którzy szukają prawdziwej rosyjskiej muzyki. Ponadto polecam piosenki Ali Pugaczowej (Ala Pugacheva), zwłaszcza utworek "Pozovi menya". Jest ona odpowiednikiem naszej polskiej Maryli Rodowicz... ma bardzo melodyjne, wpadające w ucho kawałki i jest bardzo znana w Polsce przez starsze pokolenie. Nie bała się śmiać publicznie z Rosyjskiego rządu wtedy, gdy śmiać się nie było wolno ;).

Wiele czasu na naszym urlopie spędziliśmy z Maksem i Olą, którym bardzo dziękujemy za wspaniałe chwile i nie możemy się doczekać następnej wizyty w Kaliningradzie. Poza tym udało nam się wykąpać kilka razy w ciepłym Bałtyku i popływać łodzią po Pregoli i zalewach. Kaliningrad rozwija się bardzo dynamicznie - widać wyrastające w centrum miasta domy handlowe, a ludzie są całkiem pogodni. Przede wszystkim wiedzą jak się ubierać, a kobiety w spodniach są dosyć rzadkim widokiem :) Poniżej kilka zdjęć z całego okresu naszego deszczowego urlopu... mimo pogody było bardzo zabawnie i popłynęło sporo alkoholu... ale co się dziwić - w końcu to wciąż Rosja ;)

Highslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JSHighslide JS